materiały partnera
Twój dach pokryły porosty, kolor wyblakł, a na powierzchni blachy widać pierwsze ogniska rdzy? Wymiana całego pokrycia bywa wydatkiem rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych, choć w większości przypadków wcale nie jest konieczna. Profesjonalna renowacja przy użyciu sprzętu wysokociśnieniowego i farb przemysłowych przywraca dachowi dawny wygląd, hamuje degradację materiału i wydłuża żywotność o kolejne kilkanaście lat. Zobacz, na czym konkretnie polega ten proces.
Każda renowacja zaczyna się od dokładnej oceny stanu technicznego dachu. Ekipa sprawdza stopień korozji, szczelność łączeń, kondycję obróbek blacharskich oraz obecność porostów biologicznych takich jak mech, glony i sinice. Ten etap pozwala zaplanować zakres prac, dobrać odpowiednią chemię i przewidzieć, czy potrzebne będzie gruntowanie, czy też można od razu przejść do nakładania farby. W przypadku starszych pokryć z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ocena obejmuje również sposób mocowania arkuszy, ponieważ skorodowane wkręty bardzo często wymagają wymiany przed właściwymi pracami. Drugim etapem jest czyszczenie dachu, prowadzone przy użyciu spalinowych myjek wysokociśnieniowych pracujących z parametrami sięgającymi 600 bar. Standardowe myjki dostępne w sklepach budowlanych osiągają ciśnienie pięciokrotnie niższe, co przy zalegających od dekad osadach mineralnych i porostach po prostu nie wystarcza. Dodatkowym elementem technologii są przepływowe podgrzewacze wody do 100°C. Gorąca woda rozpuszcza tłuszcze, rozluźnia osady wapienne i ułatwia odspojenie luźnych fragmentów starej powłoki lakierniczej. Środki chemiczne stosowane w trakcie mycia są biodegradowalne i nie pozostawiają śladów na trawnikach ani roślinach ozdobnych wokół budynku.
Mycie ciśnieniowe stanowi jeden z trudniejszych etapów renowacji, ponieważ wymaga wyczucia. Zbyt duża odległość dyszy od powierzchni daje słaby efekt, zbyt mała grozi uszkodzeniem powłoki cynkowej na blasze albo wybiciem fragmentów dachówki ceramicznej. Z tego względu ekipa dobiera dysze indywidualnie do typu pokrycia, a w przypadku materiałów porowatych takich jak dachówka betonowa stosuje niższe ciśnienie połączone z dłuższym czasem działania chemii. Tam, gdzie pojawiają się ogniska korozji niemożliwe do usunięcia wodą, do akcji wchodzą szczotki mechaniczne, elektronarzędzia oraz preparaty zawierające inhibitory korozji i emulgatory tłuszczu. Odpowiednie przygotowanie powierzchni decyduje o trwałości całego efektu na długie lata. Farba położona na resztki tłuszczu, kurzu albo niewidoczne porosty oddziela się od podłoża po trzech, czterech sezonach i prace trzeba powtarzać. Dlatego po umyciu i odtłuszczeniu powierzchnia musi w pełni wyschnąć, a zespół wykonujący kolejne kroki sprawdza wilgotność dachówki albo blachy, zanim zacznie aplikację gruntu. Przy okazji wymieniane są popękane dachówki, uzupełniane brakujące gąsiory i zabezpieczane elementy, które nie powinny mieć kontaktu z farbą, na przykład rynny, kominy, świetliki dachowe i panele fotowoltaiczne. Tak prowadzona procedura ma niewiele wspólnego z szybkim natryskiem znanym z ogłoszeń internetowych za kilka tysięcy złotych za cały dom. Renowacja wymaga czasu, sprzętu i zaplecza materiałowego, a różnica widać na pokryciu po pięciu, dziesięciu i piętnastu latach od zakończenia prac.
Etap nakładania farby decyduje o ostatecznym wyglądzie budynku oraz trwałości powłoki. Stosowane są agregaty hydrodynamiczne pracujące z ciśnieniem 230 bar, które rozpylają farbę w postaci jednorodnej mgły i pozwalają uzyskać równomierną warstwę o grubości minimum 150 mikronów po dwukrotnym przejściu. Pędzel ani wałek nie dają takiego efektu na profilowanej powierzchni, ponieważ zostawiają smugi w zagłębieniach blachodachówki i nie sięgają pod krawędzie poszczególnych modułów. Natrysk hydrodynamiczny radzi sobie z każdym profilem, niezależnie od tego, czy mowa o klasycznej fali, panelu modułowym, czy płaskim arkuszu blachy trapezowej na hali magazynowej. Sam dobór farby zależy od materiału pokrycia i warunków, w jakich budynek pracuje na co dzień. Standardem są przemysłowe farby rozpuszczalnikowe odporne na promieniowanie UV i wahania temperatury od minus dwudziestu pięciu do plus osiemdziesięciu stopni. Klient ma jednak realny wpływ na materiał. Na życzenie ekipa stosuje ekologiczne farby wodne ograniczające emisję rozpuszczalników albo farby sklepowe rozpuszczalnikowe, jeśli budżet inwestycji wymaga dostosowania. Malowanie dachu z blachodachówki dodatkowo wiąże się z koniecznością rozpoznania typu fabrycznej powłoki, ponieważ starsze warstwy poliestrowe wymagają innej grunto-emalii niż nowsze pigmenty akrylowe. Przy widocznej rdzy podpowierzchniowej stosuje się farby z wbudowanymi pigmentami antykorozyjnymi, które pełnią rolę gruntu i warstwy nawierzchniowej w jednym przejściu.
Inny schemat obowiązuje na dachówce ceramicznej i betonowej. Porowata powierzchnia chłonie pigment, więc pierwsza warstwa stanowi raczej grunt nasycający niż finalny kolor. Dopiero kolejne przejście odpowiada za właściwy odcień. W tym przypadku malowanie dachu poprzedza dodatkowy etap odgrzybiania, ponieważ porowata struktura zatrzymuje zarodniki głębiej niż gładka blacha. Zupełnie inaczej wygląda też renowacja obiektów zabytkowych takich jak kościoły, gdzie pracuje się na blasze cynkowo-tytanowej albo miedzianej i często trzeba zastosować technologię patynowania zamiast klasycznego malowania. Niezależnie od typu dachu prace odbywają się z użyciem sprzętu alpinistycznego. Pracownicy DachyPro przechodzą szkolenia z dostępu linowego, co pozwala bezpiecznie obsłużyć dachy o pochyleniu przekraczającym sześćdziesiąt stopni oraz wysokie hale przemysłowe, bez konieczności rozstawiania kosztownych rusztowań wokół całej bryły budynku. Dotyczy to zarówno domów jednorodzinnych, jak i obiektów użyteczności publicznej, hal magazynowych czy kościołów. Ceny prac startują od dwudziestu pięciu złotych za metr kwadratowy malowania i trzynastu złotych za metr czyszczenia, a wycena ostateczna powstaje po wizji lokalnej, ponieważ stan techniczny pokrycia, dostępność dachu i wybrany rodzaj farby realnie wpływają na końcowy koszt projektu. Efekt utrzymuje się latami pod warunkiem, że ekipa zna różnice między typami pokryć i nie traktuje każdej realizacji według tego samego szablonu. Dlatego firma DachyPro stawia na pełną kontrolę nad każdym etapem zlecenia, zamiast skalować działalność kosztem jakości.