Przeszczep włosów brzmi dla wielu osób jak poważna operacja, po której przez miesiąc trzeba chodzić owiniętym bandażem i ukrywać się przed światem jak bohater kiepskiego filmu klasy B. Rzeczywistość jest zwykle spokojniejsza, ale to nie znaczy, że gojenie można zbyć tekstem: „spoko, nic takiego”. Po przeszczepie włosów skóra głowy potrzebuje czasu, ostrożności i cierpliwości. Pojawiają się strupki, zaczerwienienie, obrzęk, czasem swędzenie, a później także przejściowe wypadanie przeszczepionych włosów. To normalne etapy rekonwalescencji, ale dla pacjenta mogą być stresujące, jeśli nie wie, czego się spodziewać. Dlatego warto powiedzieć uczciwie: gojenie po przeszczepie włosów nie musi być dramatem, ale wymaga dyscypliny. Szczególnie w pierwszych dniach, kiedy przeszczepione mieszki są najbardziej delikatne.