Do dramatycznego zdarzenia doszło w czwartkowe popołudnie w centrum Chełmna. W dwukondygnacyjnej kamienicy przy ul. Stare Planty (w mieszkaniu na parterze) strażacy odnaleźli ciała czterech osób. Zginęła około 31-letnia kobieta oraz troje jej dzieci: dwuletni chłopiec oraz dziewczynki w wieku 7 i 12 lat.
Zgłoszenie do służb wpłynęło w czwartek, 15 stycznia, około godziny 17:03. Mundurowych wezwała zaniepokojona siostra kobiety, która od dłuższego czasu nie mogła się z nią skontaktować. Po przybyciu na miejsce strażacy wyważyli drzwi do mieszkania. Ze względu na wysokie stężenie tlenku węgla ratownicy natychmiast musieli założyć aparaty do ochrony dróg oddechowych.
Po wejściu do lokalu strażacy natrafili w pokoju na cztery nieżyjące osoby - tak tragicznego widoku nikt się nie spodziewał. Już dawno w Chełmnie nie doszło do tak niewyobrażalnego dramatu. Pomimo podjętych działań przez Zespół Ratownictwa Medycznego rodziny nie udało się uratować. Jak ustalono, przyczyną tragedii było zatrucie czadem. Gaz ulatniał się z dwufunkcyjnego piecyka gazowego.
– Stężenie tlenku węgla w mieszkaniu przekraczało 900 ppm – poinformował kpt. Kasper Korczak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Chełmnie. Przy tak wysokim poziomie tego silnie trującego gazu śmierć może nastąpić już po kilku minutach.
Obecnie na miejscu tragedii czynności prowadzi prokurator oraz funkcjonariusze wydziału dochodzeniowo-śledczego. Śledczy wyjaśniają dokładne okoliczności zdarzenia, w tym stan instalacji grzewczej i wentylacyjnej w mieszkaniu.
Tragedia ta ponownie zwraca uwagę na zagrożenia związane z tlenkiem węgla oraz konieczność regularnych przeglądów urządzeń gazowych i montowania czujników czadu.
Fot: KP PSP Chełmno


4 0
Wyrazy współczucia [*]
4 0
Ani go nie widać, ani go nie czuć ...zabiera w nieświadomości