Zamknij
REKLAMA

Jubileusz 50. lecia posługi kapłańskiej ks. prał. dr. Romana Sadowskiego

09:21, 09.06.2021 |
Skomentuj
REKLAMA

W Chełmińskiej Farze w ubiegłą niedzielę tj. 6 czerwca 2021 r. o godz.13.00 odbyła się celebrowana Msza święta z okazji 50. Rocznicy Prymicji ks. Romana Sadowskiego, „Chełmnianina”, który m.in. przez blisko 20 lat przebywał w Rzymie, najpierw jako student, później jako pracownik w Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów w czasie pontyfikatu papieża Jana Pawła II.

Mszy św. przewodniczył Jubilat wespół z koncelebransami: proboszczem tejże parafii ks. kan. Zbigniewem Wawrzyniakiem, ks. prał. Stanisławem Kardaszem, ks. wikariuszem Grzegorzem Koczotem, ks. neoprezbiterem Michałem Kowalkowskim. Na wstępie ks. proboszcz przywitał przybyłych na tę uroczystość gości – wśród których znajdował się ks. biskup Józef Szamocki (biskup pomocniczy diecezji toruńskiej), ks. prał. Krzysztof Lewandowski, jak też i mieszkańców Chełmna oraz wielu innych gości. Ksiądz biskup w wygłoszonym kazaniu przedstawił osobę ks. Romana, jako kapłana w pełni zaangażowanego w niesienie duchowej pomocy każdemu człowiekowi, niezależnie od jego pochodzenia i statusu społecznego. Zwrócił uwagę na jego życzliwość, skromność, szacunek z jakim odnosi się do drugiego człowieka i nawiązując przy tym do stylu duchowości św. Franciszka z Asyżu. Na zakończenie uroczystej mszy dwie Panie z formacji kościelnych złożyły Jubilatowi życzenia.

Następnie wszyscy jej uczestnicy udali się na uroczysty obiad do Zajazdu Pomorskiego w Stolnie. Przybyłych gości przywitał tam brat Jubilata – Paweł Sadowski, a jego wnuczka Alicja powiedziała wiersz napisany specjalnie na tę okazję. Jubilatowi wręczono bukiet 50 róż, w kolorze écru, po jednej za każdy rok kapłaństwa oraz wzniesiono toast lampką szampana i zaśpiewano tradycyjne 100 lat. W trakcie uroczystości miała miejsce prezentacja ukazująca ważne wydarzenia z życia Jubilata, a ks. Roman dodatkowo bardzo ciekawie i interesująco opowiadał o swoich przeżyciach i spotykanych osobach.

Ks. Roman Sadowski urodził się 8 października 1946 r. w Chełmnie. Jego ojciec - Józef Sadowski z zawodu był krawcem, zaś matka - Bronisława zd. Majrowska pomagała mu w pracy i zajmowała się wychowaniem czworga dzieci, oboje pochodzili z pobliskiego Wabcza. Po ukończeniu Szkoły Podstawowej nr 2 przy ulicy Szkolnej (nieopodal Chełmińskiej Fary) w 1960 r. wstąpił do Niższego Seminarium Duchownego diecezji chełmińskiej w Pelplinie. Jednak po roku nauki, w sierpniu 1961 r. zostało ono zamknięte przez ówczesne władze państwowe. Dalszą naukę kontynuował w Chełmnie w miejscowym liceum, gdzie w 1964 r. uzyskał maturę i w tym samym roku podjął studia w Wyższym Seminarium Duchownym w Pelplinie. Po zakończeniu pierwszego roku studiów seminaryjnych, otrzymał wezwanie do odbycia zasadniczej służby wojskowej (1965-1967), którą wykonał w kompani kleryckiej, jednostki wojskowej w Brzegu nad Odrą. W dniu 30 maja 1971 r. przyjął świecenia kapłańskie w Pelplinie. Pierwszą parafią młodego wikariusza był Karsin na Kaszubach, a następnie Tczew. W latach 1976-1981 przebywał w Rzymie i uzyskał doktorat na papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim z zakresu misjologii. Po powrocie do Polski pracuje jako wikariusz w Starogardzie Gdańskim, a po roku czasu, zostaje skierowany do Pelplina, gdzie w latach 1982-1990 był ojcem duchownym i prefektem studiów w Wyższym Seminarium Duchownym. W latach 1993-2006, po raz drugi zostaje skierowany do Rzymu, pracując w watykańskiej Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów oraz jako ojciec duchowny Pontificio Collegio Urbano de Propaganda Fide.

Ks. Roman niezwykle ciepło, z wielką miłością i szacunkiem zawsze wyrażał się o swojej Mamie  z którą był blisko związany, a zwłaszcza po śmierci Ojca. Wiele razy Mama odwiedzała syna w Rzymie. Po śmierci papieża Jana Pawła II, w roku 2006 r. powrócił do Torunia i do 2011 r. pełniąc posługę ojca duchownego i kierownika duchowego w Wyższym Seminarium Duchownym w Toruniu.

Z wielkim zainteresowaniem i zaciekawieniem goście słuchali słów Jubilata, który również opowiadał o trudnych momentach w życiu, które ukształtowały jego charakter. Podkreślił, iż zawsze zawierzał swoje sprawy Opatrzności Bożej, że „wszystko w życiu było po coś i miało ono głęboki sens”. Na zakończenie uroczystości poczęstowano uczestników tortem i zaśpiewano ulubioną pieśń Jubilata - ”Dzięki Ci Panie”. Dodatkowo goście zostali obdarowani małym słoiczkiem miodu, już z tegorocznego zbioru od jednego z krewnych ks. Romana, który jest miejscowym pszczelarzem.

Ks. Roman Sadowski cały czas pozostaję mieszkańcem Chełmna, ma tu swoje niewielkie mieszkanko, które otrzymał po śmierci swojej Mamy i pomimo wielu lat spędzonych za granicą zawsze z wielką radością powraca do swego rodzinnego miasta.

Na marginesie, pragnę nadmienić, iż ks. Roman jest moim wujkiem i jako 13-latka wraz z rodzicami uczestniczyłam w Jego Prymicji 50 lat temu w Chełmińskiej Farze i ta uroczystość była wtedy dla mnie niezwykłym przeżyciem, które zapamiętałam do dzisiaj.

 

Opracowała: Jadwiga Lewandowska-Swołek 

Zdjęcia: Dariusz Jasiński

 

 

 

 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA
REKLAMA

komentarz (1)

obserwatoreobserwatore

4 0

ks. prałat w pełni zasługuje na to, by mówić o nim ksiądz. swoją wiarą, a w szczególności życiem i stosunkiem do innych w pełni zasłużył, aby mówić o Nim - jest na prawdę księdzem. 11:32, 09.06.2021

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
0%