Społeczność naszych okolic jednoczy się, by pomóc rodzinie, która w wyniku pożaru straciła dach nad głową. Trwa zbiórka środków na rzecz pogorzelców – każda forma wsparcia ma dziś ogromne znaczenie.
Do tragicznego zdarzenia doszło w sobotnie popołudnie na terenie ogródków działkowych przy ulicy Brzegowej, w rejonie położonym między Wisłą a Wdą, niedaleko świeckiego zamku. Ogień objął piętrowy dom o konstrukcji drewnianej, który był zamieszkiwany przez rodzinę przez cały rok.
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do służb ratunkowych kilka minut po godzinie 14. Na miejsce natychmiast skierowano pięć zastępów straży pożarnej. W chwili przyjazdu ratowników płomienie były już dobrze widoczne, a z budynku wydobywały się gęste kłęby dymu. Mieszkańcy zdążyli opuścić dom o własnych siłach i oczekiwali na zewnątrz.
Na szczęście nikt z domowników nie odniósł obrażeń. Niestety, w pożarze zginęły dwa zwierzęta – pies i kot, które znajdowały się wewnątrz budynku. Strażacy prowadzili intensywną akcję gaśniczą, podając wodę do środka oraz częściowo rozbierając konstrukcję domu, aby dokładnie dogasić zarzewia ognia.
Skala zniszczeń okazała się bardzo duża. Ze względu na łatwopalną, drewnianą konstrukcję, ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie. Budynek został poważnie uszkodzony i obecnie nie nadaje się do zamieszkania. Rodzina znalazła tymczasowe schronienie u bliskich, jednak straciła niemal cały dorobek życia. Przyczyny pożaru są nadal ustalane.
W odpowiedzi na tę tragedię uruchomiono zbiórkę środków finansowych, które mają pomóc poszkodowanym w zaspokojeniu najpilniejszych potrzeb oraz w odbudowie domu. Organizatorzy apelują o solidarność i wsparcie – nawet najmniejsza wpłata może realnie pomóc rodzinie w powrocie do normalności po dramatycznych wydarzeniach.

To, co przeżyli, jest scenariuszem najgorszego koszmaru.
Wrócili z obozu sportowego do swojego domu i zobaczyli coś, czego nikt nie powinien nigdy oglądać — ich dom stał w ogniu. Płonął na ich oczach. W jednej chwili zawalił się cały ich świat.
Moja siostra i jej mąż to młodzi ludzie, którzy krok po kroku budowali swoje życie od zera. Wychowują trójkę wspaniałych dzieci:
👧 córkę, 12 lat
👦 syna, 8 lat
👦 syna, 6 lat
To kochająca się, zwyczajna rodzina. Jej mąż od lat jest trenerem dziecięcej drużyny Wda Świecie — poświęca swój czas młodym ludziom, uczy ich sportu, zasad fair play i pracy zespołowej.
Moja siostra jest niezwykle pracowitą osobą — zawsze dawała z siebie wszystko dla rodziny, domu i dzieci. Razem ciężko pracowali, oszczędzali i tworzyli bezpieczne miejsce do życia. Zawsze byli dla innych. Nigdy nie chcieliby prosić o pomoc, ale dziś bardzo jej potrzebują.
Pożar zabrał im wszystko. Dom spłonął doszczętnie — nie zostało nic. Ubrania, meble, sprzęty, szkolne rzeczy dzieci, dokumenty, pamiątki z całego życia — wszystko przepadło w ogniu.
W pożarze zginęły też ich ukochane zwierzęta — pies i kot, które były częścią rodziny. To dodatkowy ból, którego nie da się opisać słowami, szczególnie dla dzieci.
Z dnia na dzień zostali bez dachu nad głową, bez rzeczy do życia i bez poczucia bezpieczeństwa. Zostali z niczym — tylko ze sobą nawzajem i ogromną traumą.
Zbieramy środki na:
🏠 odbudowę domu
👕 ubrania i rzeczy codziennego użytku
🎒 wyprawki szkolne dla dzieci
❤️ przywrócenie im choć odrobiny normalności i bezpieczeństwa
Każda złotówka ma znaczenie. Nawet najmniejsza wpłata to realna pomoc i znak, że nie są w tym sami. Jeśli nie możesz pomóc finansowo — udostępnij zbiórkę. To naprawdę robi różnicę.
Pomóżmy tej rodzinie odbudować nie tylko dom, ale też poczucie bezpieczeństwa, które w jednej chwili zabrał ogień.
Dziękujemy z całego serca za każde wsparcie.