Jeśli ktoś zastanawiał się, jak powinny wyglądać „Srebrne Gody” Chełmińskich Walentynek, to wczorajszy wieczór w Kinoteatrze Rondo dał jasną odpowiedź. Janusz Radek – wokalista, autor piosenek i aktor znany z wielkich muzycznych inscenizacji – udowodnił, że prawdziwa klasa i wrażliwość bronią się w każdych warunkach. Repertuar tego wieczoru został dobrany z wielką starannością, by oddać ducha „Miasta Zakochanych”. Usłyszeliśmy utwory pełne ciepła, które w dojrzały sposób opowiadały o miłości, zawiłościach ludzkich relacji, tęsknocie i głębokiej potrzebie bliskości. Artysta błyskawicznie nawiązał bliski kontakt z widownią, a w przerwach między piosenkami wprowadził lekką, luźną atmosferę. Z dużym dystansem i inteligentnym humorem opowiedział o swojej podróży, która stała się małym sprawdzianem wytrwałości – trasa z Wieliczki do Chełmna zajęła mu bowiem aż 14 godzin. Ta szczerość i swobodny ton sprawiły, że granica między sceną a publicznością niemal zanikła. Koncert był idealnym zwieńczeniem bogatego w wydarzenia dnia 13 lutego. Świętowanie rozpoczęło się od historycznego akcentu – odsłonięcia pomnika Krystyny i Kaspra na Starych Plantach oraz złożenia kapsuły czasu dla przyszłych pokoleń. Popołudnie należało do sztuki: w Muzeum Ziemi Chełmińskiej otwarto wystawy „25 odsłon Miłości” oraz jubileuszowe „Srebrne Gody”, dokumentujące historię Walentynek Chełmińskich. Recital w Rondzie domknął ten niezwykle ciekawy dzień, stanowiąc nastrojowy i udany wstęp do dzisiejszych, głównych obchodów święta miłości. Janusz Radek przypomniał wszystkim zgromadzonym, że w relacjach – podobnie jak w dobrej muzyce – najważniejsza jest obecność i autentyczność. materiał: e-chelmno
2026-02-14 11:47:00